Jako samodzielne muzeum Zamek Królewski na Wawelu – Państwowe Zbiory Sztuki powstało w 1945 roku. Ważnymi datami dla historii zbiorów wawelskich po II wojnie światowej był rok 1961, kiedy powróciły z Kanady na Wawel arrasy królewskie oraz rok 1994, kiedy Karolina Lanckorońska ofiarowała zachowaną część kolekcji dzieł sztuki W 2020 roku Muzeum Narodowe w Krakowie planuje otwarcie nowej stałej galerii sztuki polskiej XX i XXI wieku. – Chcemy, aby była ona panoramą wszystkich ważnych zjawisk artystycznych tego czasu – mówi Magdalena Czubińska, kurator galerii, pełnomocnik dyrektora MNK ds. działalności wystawienniczej. Benjamin pisze bowiem, że „niepowtarzalna wartość «autentycznego» dzieła sztuki ma oparcie w rytuale, wewnątrz którego miało ono swą pierwotną i pierwszą wartość”8 i zauważa, że paradoksalnie „po raz pierwszy w historii naszej cywilizacji reprodukcja mechaniczna uwalnia dzieła sztuki od pasożytniczej egzystencji na Sztuka w cieniu Wawelu – galerie sztuki w Krakowie. Materiał informacyjny joniak-galeria.pl. 30 maja 2023, 0:00. Kraków to miasto w Polsce, które nieodzownie kojarzy się sztuką. Galerie Na ekspozycji, ukazującej twórczość antwerpskiego malarza, znajdzie się ok. 40 eksponatów. Będą to nie tylko obrazy, ale także rzeźby z kości słoniowej czy rysunek. Prace te zostały wykonane ok. 1600 roku i utrzymane są w manierze typowej dla sztuki niderlandzkiej. Dzieła Jacoba Mertensa na Wawelu Przeczytaj też Od dwóch miesięcy można w Krakowie podziwiać Galerię Sztuki Polskiej XX i XXI w. Muzeum Narodowego w nowej odsłonie. Prezentacja została poszerzona o dzieła sztuki konceptualnej i abstrakcji geometrycznej, prace twórców krakowskiej szkoły grafiki oraz artystów tworzących po roku 1989. W nazwie galerii po raz pierwszy znalazł się XXI w. Tych, którzy jeszcze nie mieli okazji Polska ma problem z ich odzyskaniem. Podczas trzydniowej konferencji poruszone zostaną kwestie straty polskiej kultury podczas II wojny światowej, stan dokumentowania skutków grabieży oraz metody restytucji dóbr kultury w Polsce i za granicą. Choć od lat Polska stara się o odzyskanie licznych dzieł sztuki, zrabowanych przez ZSRR, to jTq2Wv5. /CC BY-SA Muzeum Narodowe w Krakowie to najstarsze i największe polskie muzeum z przymiotnikiem „narodowe” w Narodowe w Krakowie to najstarsze i największe polskie muzeum z przymiotnikiem „narodowe” w nazwie. Początki jego istnienia sięgają 1879 roku. Pierwsze zbiory prezentowano w Sukiennicach. Dziś muzealna kolekcja liczy ponad 900 tysięcy eksponatów, które rocznie przyciągają nawet milion 1897 roku do użytku oddano odrestaurowane i gruntownie przebudowane krakowskie Sukiennice. Oficjalne otwarcie miało miejsce 5 października. Zbiegło się w czasie z obchodzonym jubileuszem pięćdziesięciolecia pracy twórczej Józefa Ignacego Kraszewskiego. Zorganizowane z rozmachem uroczystości zyskały niemal charakter ogólnopolskiej manifestacji patriotycznej i zgromadziły rodaków ze wszystkich zaborów. W odnowionych Sukiennicach odbył się bal, w którym uczestniczyło około dwóch tysięcy osób. W nastroju świętowania zrodził się pomysł utworzenia muzeum narodowego. Mówiono, że choć nie ma państwa, to jest naród, a Kraków – o bogatej przeszłości naznaczonej polskimi dziejami, ze wszystkimi swoimi pamiątkami, przez samego Kraszewskiego nazywany „relikwiarzem na piersiach Polski” – wydawał się najlepszym miejscem do zbudowania instytucji kulturalnej, która pomagałaby w utrzymaniu iskry patriotycznego podczas jubileuszowych uroczystości malarz Henryk Siemiradzki podarował mającemu powstać muzeum swój monumentalny obraz Pochodnie Nerona. Ten gest zyskał symboliczny wymiar i dał początek zbiorom Muzeum Narodowego. W kolejnych dniach inni wybitni artyści, zauważywszy dar Siemiradzkiego, również postanowili przekazać swoje dzieła. Pierwszymi ofiarodawcami byli między innymi Juliusz Kossak i Tadeusz takich podniosłych i symbolicznych okolicznościach 7 października 1897 roku uchwałą Rady Miasta Krakowa zostało powołane Muzeum Narodowe. Pierwszą siedzibą instytucji były Sukiennice, gdzie do dziś możemy oglądać Galerię Sztuki Polskiej XIX wieku. Od czasów powstania muzeum doczekało się aż dwunastu oddziałów. Obecnie główną siedzibą jest Gmach Główny, zlokalizowany przy alei 3 Maja 1. Muzealne kolekcje kryją w sobie wiele perełek, które oglądane na żywo wywierają ogromne Pochodnie Nerona, Henryk Siemiradzki, 1876To numer 1. w księdze inwentarzowej Muzeum Narodowego w Krakowie. Od tego obrazu zaczęła się historia muzealnych zbiorów. Ogromne dzieło o wymiarach 385 × 704 cm przedstawia okrutne prześladowania pierwszych chrześcijan za czasów Nerona. W 64 roku cesarz oskarżył chrześcijan o wybuch wielkiego pożaru, który strawił znaczną część Rzymu. Zgodnie z przekazem Tacyta oskarżeni zostali schwytani i „okryci skórami dzikich zwierząt ginęli rozszarpywani przez psy albo przybici do krzyżów, albo przeznaczeni na pastwę płomieni i gdy zabrakło dnia, palili się, służąc za nocne pochodnie”.Scena namalowana przez Siemiradzkiego ukazuje moment oczekiwania Nerona na rozpalenie pochodni, do których przywiązano męczenników. Uderza kontrast między bezsilnymi, skrytymi w półmroku pojmanymi a bogato ubranymi arystokratami, rozłożonymi na marmurowej posadzce. Jednocześnie teatralna kompozycja zachwyca szczegółami i wielością Siemiradzki/domena publiczna „Pochodnie Nerona” to numer 1. w księdze inwentarzowej Muzeum Narodowego w Nerona nagrodzono złotym medalem na Wystawie Powszechnej w Paryżu w 1878 roku, co przyczyniło się do rozsławienia nazwiska malarza. Obraz pokazywano w wielu europejskich miastach. Najnowsze badania wykazały, że początkowo Siemiradzki chciał sprzedać płótno carowi Aleksandrowi II za 50 tysięcy rubli, jednak jego oferta została też: Wycieczka po Muzeum Narodowym w Warszawie. Tych dzieł nie możesz przegapić!2. Hołd pruski, Jan Matejko, 1879–1882Jana Matejki nikomu przedstawiać nie trzeba. Malarz przez całe życie był związany z Krakowem. Mimo że studiował na zagranicznych akademiach, zawsze wracał do rodzinnego miasta, w którym czuł się najlepiej. Zasłynął jako twórca obrazów historycznych, monumentalnych. Ogromną uwagę przykładał do szczegółów i dbałości o fakty. Można odnieść wrażenie, że analizowanie źródeł i pogłębianie wiedzy sprawiało mu tyle samo radości, co Muzeum Narodowym w Krakowie eksponowany jest między innymi Matejkowski Hołd pruski. Malarz rozpoczął pracę nad obrazem w Wigilię 1879 roku, dzieło ukończył trzy lata później. Wielkie płótno ukazuje hołd lenny złożony polskiemu królowi Zygmuntowi Staremu przez wielkiego mistrza Zakonu Krzyżackiego Albrechta Hohenzollerna. Wydarzenie miało miejsce 10 kwietnia 1525 roku. Samo malowidło wpisuje się w historiozoficzną wizję Matejki o dziejach narodu Matejko /domena publiczna W Muzeum Narodowym w Krakowie eksponowany jest między innymi Matejkowski „Hołd pruski”.Gdy patrzymy na obraz, potrzebujemy chwili, aby z zatłoczonej kompozycji wyodrębnić poszczególne postacie. Uwagę zwraca przede wszystkim centrum sceny. Umieszczono tam Zygmunta I Starego, odzianego w złotą szatę. Przed królem klęka Albrecht Hohenzollern w zbroi. Matejko przedstawił na płótnie około trzydziestu historycznych postaci, w tym Mikołaja Firleja, Bonę Sforzę czy Jadwigę Jagiellonkę. Szczególnie ważnym bohaterem jest Stańczyk o rysach samego Matejki. Sprawia wrażenie zamyślonego, a może zrezygnowanego, jakby przeczuwał nadejście okrutnej dla narodu polskiego przyszłości. Mimo tej subtelnej symboliki Hołd pruski miał przede wszystkim przypominać największe chwile świetności też: Matejko wielkim malarzem był. Życie i twórczość najsłynniejszego polskiego artysty3. Dziewczynka z chryzantemami, Olga Boznańska, 1894Po monumentalnych historycznych kompozycjach Siemiradzkiego i Matejki pozwólmy sobie na chwilę wytchnienia przy nostalgicznym obrazie Olgi Boznańskiej. Dziewczynka z chryzantemami to dzieło już ikoniczne polskiej malarki. Bez względu na to, jak długo na nie patrzymy, niezmiennie hipnotyzują nas czarne, przenikliwe oczy młodziutkiej bohaterki. To one w pierwszej kolejności przyciągają uwagę widza, a nie tytułowe chryzantemy, które dostrzega się dopiero po chwili. Białe kwiaty rozjaśniają spowity w szarościach obraz i podkreślają dziecięcą niewinność. Cała kompozycja ma jednak melancholijny nastrój, podszyty niepokojem i tajemnicą, którą zna tylko Boznańska /domena publiczna „Dziewczynka z chryzantemami” to ikoniczne dzieło Olgi BoznańskiejBoznańska zasłynęła dzięki swoim portretom, wyróżniającym się mocną psychologizacją uwiecznianych postaci i silnym ładunkiem emocjonalnym. Dziewczynkę z chryzantemami namalowała w wieku 29 lat, podczas pobytu w Monachium, gdzie kontynuowała swoją artystyczną edukację. Choć jako kobieta nie miała wstępu do Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych, to mogła kształcić się w prywatnych pracowniach. W pracach Boznańskiej dostrzega się wpływy impresjonizmu, co widać szczególnie w sposobie kładzenia farby czy ruchach pędzla. Artystka jednak rozwinęła własny charakterystyczny styl, w którym nie brakuje ciemnej kolorystyki, określanej przez wielu mianem przygnębiającej. Niemal z każdego portretu Boznańskiej wyłania się nieokreślony smutek, tęsknota, czasami znużenie. I to właśnie ta szczególna melancholia tak nas przyciąga do dzieł Szał uniesień, Władysław Podkowiński, 1894Szał uniesień Władysława Podkowińskiego wywołał prawdziwy… szał wśród odbiorców. Płótno po raz pierwszy zaprezentowano 18 marca 1894 w warszawskiej Zachęcie. Była to wystawa jednego obrazu. Ogromny akt o wymiarach 310 × 275 cm, przedstawiający nagą, rudowłosą kobietę na oszalałym koniu, spotkał się z oburzeniem. Za skandaliczną uznano nagość bohaterki i jej bezwstydną wręcz pozę. Oberwało się również koniowi – za to, że sprawia wrażenie istoty demonicznej. Ale jak to bywa w przypadku kontrowersyjnych dzieł i wydarzeń, Szał uniesień szybko rozsławił Podkowińskiego. Niechlubną wystawę obejrzało kilkanaście tysięcy namalowania nagiej kobiety na rozszalałym koniu pojawił się w głowie artysty kilka lat wcześniej podczas pobytu w Paryżu. Według przyjaciela malarza, Stefana Laurysiewicza, wizja tej sceny „pochłaniała Podkowińskiego i odbierała mu spokój”. Powstanie obrazu poprzedziło wykonanie licznych szkiców. W ostatecznej wersji Podkowiński zredukował gamę kolorystyczną i ograniczył się do czerni, brązów i szarości, z których wyłaniają się plamy bieli i żółcieni. Sportretowaną kobietę malarz podobno darzył nieodwzajemnionym uczuciem. Plotki podsyciło wydarzenie, które miało miejsce pod koniec wystawy z Szałem Podkowiński /domena publiczna „Szał uniesień” Władysława Podkowińskiego wywołał prawdziwy… szał wśród 24 kwietnia 1894 roku Podkowiński wszedł do Zachęty, poprosił woźnego o drabinę, przystawił ją do obrazu, po czym zaczął rozcinać go nożem. Dwanaście z szesnastu ciosów zadał namalowanej kobiecie. Trudno stwierdzić, co konkretnie sprawiło, że malarz postanowił zniszczyć swoje dzieło. Może miało to coś wspólnego z nieodwzajemnioną miłością? A może pogarszający się stan zdrowia Podkowińskiego powodował takie impulsywne zachowania? Artysta chorował na gruźlicę i ignorował zalecenia lekarzy, według relacji trawiła go także „straszna choroba duszy”. Zmarł kilka miesięcy później, 5 stycznia 1895 roku. Jeszcze w tym samym roku Szał uniesień został odrestaurowany przez Witolda Urbańskiego, dzięki czemu do dziś możemy oglądać obraz w Muzeum Narodowym w też: Walter Keane i tajemnica wielkich oczu. Historia malarskiego oszustwa5. Czesząca się, Władysław Ślewiński, 1897Zmysłowy i subtelny – to najlepsze określenia oddające charakter obrazu Władysława Ślewińskiego Czesząca się. Widzimy półnagą kobietę, która siedzi na łóżku, jest odwrócona do nas bokiem. Pochyla głowę, aby rozczesać długie, miedziane włosy, których barwę podkreśla szmaragdowa kołdra. Na łóżku leży lusterko, jednak nie odbija się w nim twarz kobiety, a kogoś, kto ją uporczywie obserwuje – być może jest to ukryty autoportret samego Ślewiński/domena publiczna „Czesząca się” to jeden z tych obrazów, którym brakuje bogatej opowieści o okolicznościach powstania, ale nie brakuje fascynującego wiadomo, kogo dokładnie na swoim obrazie uwiecznił Ślewiński. Niektórzy widzieli w intrygującej postaci mityczną syrenę. Powszechnie uważa się, że modelką mogła być rosyjska malarka Eugenia Szewcowa, którą artysta poznał podczas pobytu w Paryżu, a która później została jego żoną. Ślewiński stworzył kilka portretów żony, ukazujących ją w codziennych, zwyczajnych się to jeden z tych obrazów, którym brakuje bogatej opowieści o okolicznościach powstania, ale nie brakuje fascynującego powabu. Przed takim dziełem staje się, aby napawać się jego pięknem i kunsztem wykonania. Zwróćmy uwagę na secesyjne w formie linie, widoczne szczególnie w sylwetce modelki, które podkreślają miękkość skóry i ciała. Czułe w wyrazie malowidło sprawia, że chcemy, aby sportretowana kobieta odwróciła głowę i spojrzała na J., Henryk Siemiradzki. Życie i twórczość, Wrocław W., Władysław Ślewiński, Kraków S., Malarze Młodej Polski, Kraków Mistrzowie malarstwa polskiego, Kraków M., Arcydzieła malarstwa polskiego, Warszawa M., Portret za mgłą. Opowieść o Oldze Boznańskiej, Kraków M., Władysław Podkowiński, Warszawa M., Jan Matejko wszystkim znany, Poznań 2016. czwartek, 21 lipca 2022 (17:10) Obrazy Mychajło Bojczuka i Luny Drexler oraz rzeźba Janiny Reichert-Toth, czyli dzieła sztuki sprowadzone ze Lwowa, trafiły na wystawę "Nowy początek. Modernizm w II RP", którą od 29 lipca oglądać można w Muzeum Narodowym w Krakowie. Gągulski "Dzisiaj mamy szczęśliwy finał wielkiego przedsięwzięcia. Był to duże wyzwanie logistyczne, także względu na sprawy formalne związane z podpisywaniem kontraktu ze stroną ukraińską, co wymagało wielodniowych negocjacji" - przyznała koordynatorka wystawy Katarzyna Szepieniec podczas środowego spotkania z mediami, w trakcie którego rozpakowane zostały sprowadzone z Ukrainy dzieła sztuki. Jak podkreśliła, wielkim wyzwaniem było ubezpieczenie obiektów ze względu na toczącą się w tym kraju wojnę. Wszystko jednak udało się zorganizować dzięki współpracy instytucji - Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki i Muzeum Narodowego we Lwowie z Muzeum Narodowym w Krakowie (MNK). To właśnie w ostatniej z tych instytucji od 29 lipca oglądać można ekspozycję pt. "Nowy początek. Modernizm w II RP", drugą z serii "4 × nowoczesność". W tym cyklu krakowscy muzealnicy przyglądają się interpretacji nowoczesności w sztuce i kulturze polskiej XX i XXI wieku. "Tym razem pokazujemy Polskę międzywojenną; przedstawimy niezwykłą panoramę modernizmu tamtych czasów, od architektury, przez rzeźbę, malarstwo, grafikę i meble, po fotografię. Jest to niezwykłe przedsięwzięcie wystawiennicze; sprowadzamy obiekty z całej Polski, a także z Ukrainy, żeby pokazać różnorodność i skalę osiągnięć tamtych lat" - podkreślił w rozmowie z dziennikarzami dyrektor MNK Andrzej Szczerski. Dzieła, które wypożyczone zostały na wystawę, to ikona "Prorok Eliasz" i akwarela przedstawiająca księżną Jarosławnę autorstwa Mychajło Bojczuka, "Autoportret w świątyni" Luny Drexler oraz rzeźba "Lotnik. Projekt pomnika na Cmentarz Łyczakowski" Janiny Reichert-Toth. Jak przyznał dyrektor MNK, Bojczuk w Polsce jest bardzo słabo znany, ale "przez swoje wpływy we Lwowie oddziaływał też na polskich artystów, między innymi na młodego Jerzego Nowosielskiego". Z kolei prace dwóch pozostałych artystek - w ocenie Szczerskiego - "prezentują różnorodność środowiska lwowskiego i tematyki podejmowanej wówczas przez artystów". "Jest to fragment wystawy, a na całej ekspozycji mamy arcydzieła modernizmu polskiego, które zidentyfikować można przez takie nazwiska jak Witkacy, Władysław Strzemiński, Katarzyna Kobro, Barbara Brukalska i Zofia Stryjeńska; tych wszystkich, których bardzo cenimy, pokazujemy tutaj od nowa i od nieznanej strony" - wskazał dyrektor. "Pokazujemy wyjątkowy wybór arcydzieł tego czasu; takiego zespołu nigdy jeszcze w Krakowie nie widziano i z pewnością się już nie powtórzy, bo to unikalna okazja, żeby te wszystkie dzieła zobaczyć w takiej konfiguracji" - ocenił Szczerski. Jego zdaniem prezentowany na ekspozycji obraz modernizmu jest o wiele bardziej dynamiczny i zróżnicowany niż ten, do którego przywykliśmy - pozwala zapoznać się zarówno z dziełami awangardowymi, jak tradycjonalistycznymi, prezentuje obiekty z dziedziny architektury i sztuk wizualnych, a także meble i elementy wyposażenia mieszkań. "Jest to wystawa, która wskazuje, jak ważna była nowoczesność w okresie międzywojennym i jak wielu twórców starało się ją współtworzyć" - ocenił Szczerski. "Ta fascynująca różnorodność - od indywidualizmu, po pracę zbiorową, wspólnotową - jest też esencją tej ekspozycji" - podsumował dyrektor. Już po raz trzynasty odbył się wernisaż otwierający wystawę "Najlepsze Dyplomy ASP 2021", czyli pokaz najlepszych prac dyplomowych absolwentów uczelni plastycznych z całego kraju. Prace, które prezentowane są w Zbrojowni Sztuki w Gdańsku, stworzone zostały przez absolwentów kierunków i specjalizacji: fotografia, grafika artystyczna, instalacje, malarstwo, intermedia, performance, rysunek, rzeźba, ceramika, szkło artystyczne, tkanina artystyczna. Ekspozycję można oglądać do 28 sierpnia 2022, w godz. 11-18. Wstęp najlepszych prac ASP dostępna do zwiedzania Wystawa prac najlepszych studentów kierunków artystycznych, to jedno z najważniejszych wydarzeń w świecie sztuki w kraju. Dyplomy goszczą w murach Zbrojowni Sztuki . Wystawa ma promować młode talenty z całego kraju, a także wspierać początkujących twórców w stawianiu pierwszych kroków na rynku sztuki po ukończeniu studiów artystycznych. W ramach cyklicznej wystawy każda z ośmiu publicznych uczelni artystycznych w kraju wystawia cztery najlepsze dyplomy absolwentów studiów magisterskich z danego roku. Dzieła sztuki wystawione na ekspozycji wybrane zostały w ramach konkursów. Dlatego podczas piątkowego wernisażu zostały rozdane nagrody dla najlepszych młodych twórców. W hołdzie ludziom stoczni. Nowa wystawa czasowa w ECS Prace absolwentów potrafią zaskoczyć Wystawa najlepszych prac ASP chętnie odwiedzana jest przez mieszkańców Trójmiasta oraz turystów. Bezpłatne wydarzenie w środku miasta, obok turystycznego Traktu Królewskiego ściąga wiele osób nawet podczas zwykłego spaceru. Co ciekawe, tegoroczna wystawa została rozszerzona o dodatkowe dwa piętra. Prócz głównej sali, w której zazwyczaj mieściła się pełna ekspozycja, dodatkowo otworzone zostały dwie inne przestrzenie. Pierwszą z nich jest piwnica, w której szczególnie dominują projekcje, zaś drugą - aula nad główną salą, w której obejrzymy ciekawe obrazy. W tym roku ekspozycja zawiera łącznie 32 prace dyplomowe studentów. Prócz obrazów zobaczyć możemy również wiele form multimedialnych. To właśnie odtwarzane na ścianach filmy i inne formy szczególnie przyciągnęły wzrok jury typującego najlepsze prace. Warto podkreślić, że przyzwyczajeni przez artystów do krzykliwych i kontrowersyjnych prac, tegoroczne dyplomy mogą zaskoczyć, ale w zupełnie inny sposób. Zamiast kontrowersji absolwenci postawili na: refleksję nad życiem, dojrzałość i szeroko pojętą wrażliwość ujętą w różny sposób. Sztuka od zawsze była kalką obecnych wydarzeń ze świata, a artyści przelewali na nią swoje podejście do problemów społecznych, życia czy też popkultury. Mimo że wernisaż jest pokazem najlepszych prac dyplomowych z całego kraju, tak na pierwszy rzut oka można zauważyć wspólny mianownik w postaci silnie obecnego na tegorocznej wystawie nurtu refleksji nad życiem. Sztuka ma stawiać pytania, poruszać i zmuszać do refleksji, ale też zostawiać przestrzeń do analizy dla odbiorców. Niekiedy jednak dzieła z zakresu sztuki współczesnej potrafią być kompletnie niejasne i nawet komentarz odautorski nie jest w stanie ich wyjaśnić. Można jednak zauważyć powrót artystów do form, które ponownie zaczynają mówić w języku zrozumiałym i subtelnym dla szerszej publiczności, czego przykładem są niektóre prace zawarte w ramach wystawy "Najlepsze Dyplomy 2021". Na wystawie zobaczyć można dyplomy Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, Akademii Sztuki w Szczecinie, Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Prace oglądać można w Zbrojowni Sztuki do 28 sierpnia 2022, w godz. 11- 18. Jak co roku wstęp na wystawę jest bezpłatny. Laureaci Najlepszych Dyplomów 2021:Nagroda Rektorów ASP (20 tys. zł): Karolina Cygnar "Laboratorium Życia" (Rzeźba, promotor: prof. ASP dr hab. Ewa Janus, Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie)Nagroda Krytyków (10 tys. zł): Ewelina Węgiel "Ludzie stąd" (Grafika, promotor: dr hab. Agata Pankiewicz, Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie) Nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (15 tys. zł): Klaudia Kania "O studni" (Rzeźba, promotor: prof. Mariusz Białecki, Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku)Nagroda Marszałka Województwa Pomorskiego (8 tys. zł): Joanna Krawczyk "Roszada" (Grafika, promotor: dr. Witek Orski, Akademia Sztuki w Szczecinie)Nagroda Prezydenta Miasta Gdańska (8 tys. zł): Magdalena Banaś "Krajobraz skóry. Rozważania o tożsamości, cielesności i miejscu" (Grafika, promotor: prof. Przemysław Tyszkiewicz, Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu)Nagroda Prezydenta Miasta Gdyni (8 tys. zł): Michał Wasiak "Cykl obrazów inspirowany malarstwem Caravaggionistów" (Malarstwo, promotor: dr hab. Tomasz Musiał, Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi)Nagroda Prezydenta Miasta Sopotu (4 tys. zł): Eliza Garjołek "Inwentaryzacja strat. fotograficzny. Projekt otwarty/Nowe konsolacje. Videonotatnik Doświadczenia Strat" (Edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych, promotor: dr hab. Dominika Sadowska, dr hab. Łukasz Ogórek, Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi) Nagroda Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie w postaci indywidualnej wystawy:Eliza Garjołek "Inwentaryzacja strat. fotograficzny. Projekt otwarty/Nowe konsolacje. Videonotatnik Doświadczenia Strat" (Edukacja artystyczna w zakresie sztuk plastycznych, promotor: dr hab. Dominika Sadowska, dr hab. Łukasz Ogórek, Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi) Nagroda Centrum Sztuki Współczesnej "Łaźnia" w postaci indywidualnej wystawy:Katarzyna Serkowska "Martwa Natura?" (Intermedia, promotor: prof. Grzegorz Klaman, Akademia Sztuk Pięknych w Gdańsku)Nagroda Gdańskiej Galerii Miejskiej w postaci indywidualnej wystawy w 2023 roku:Dominika Gierszewska "Rozważania na temat uważności. Człowiek niskopodłogowy" (Intemedia, promotor: prof. Piotr Kurka, Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu).Nagroda specjalna od Instytutu Some an esthetic and Art Centre w Krakowie (3 tys. zł):Magdalena Banaś "Krajobraz skóry. Rozważania o tożsamości, cielesności i miejscu" (Grafika, promotor: prof. Przemysław Tyszkiewicz, Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu) Do końca lipca w galerii Skende Shopping w Lublinie można bezpłatnie oglądać wystawę mebli Ikei zamienionych przez studentów projektowania wnętrz WSPiA w swego rodzaju regionalne dzieła sztuki. Wystawa „Ikea po lubelsku” wieńczy współpracę marki z Lublinem i Wyższą Szkołą Przedsiębiorczości i Administracji w ramach projektu pracowali na meblach z drugiej ręki, dostarczonych przez dział sprzedaży okazyjnej Circular Hub Ikei. W efekcie powstały swoiste dzieła sztuki ludowej, ozdobione tradycyjnymi regionalnymi wzorami. Wystawa prac mebli przygotowana została pod kierunkiem dr Małgorzaty Michalskiej-Nakoniecznej (Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji). Ekspozycję można oglądać bezpłatnie do końca lipca w Skende grupa studentów Wydziału Artystycznego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (opiekun: dr Sławomir Plewko) stworzyła film inspiracyjny z okazji 5-lecia Ikei ramach inicjowanej przez Miasto Lublin współpracy z marką powstały również:po cztery neony autorstwa studentki Wydziału Artystycznego UMCS w Lublinie, Miruny Gheordunescu;grafiki do aplikacji promującej ekologiczne rozwiązania w zakresie segregacji śmieci, autorstwa Darii Morgen;identyfikacja graficzna „Strefa psa” (projekt) dla firmy Skende;projekt tablicy informacyjnej „Inaczej” dla tejże powstał w ramach inicjatywy MatchTo inicjatywa stworzona w 2020 r. we współpracy z Urzędem Miasta Lublina. Jej celem jest spotkanie przedsiębiorców z ambitnymi studentami przy wspólnych projektach. Ma to być okazja do rozwinięcia skrzydeł przez młode, ambitne osoby. Dla przedsiębiorstw z kolei możliwość pracy z świeżymi, nieograniczonymi niczym umysłami studentów.– Miasto Lublin jako jeden z celów obecnej Strategii Lublin 2030 obrało wsparcie rozwoju kreatywności, innowacji i relacji pomiędzy ekosystemami gospodarczymi. Jedną z potrzeb, którym wychodzimy naprzeciw, jest rozwój współpracy pomiędzy rozpoczynającymi swoją drogę zawodową studentami kierunków kreatywnych w Lublinie a przedsiębiorstwami z naszego miasta. Celem inicjatywy Match jest wprowadzenie studentów na lokalny rynek pracy i zapoznanie ich z jego oczekiwaniami. Przedsiębiorcy dzięki temu również mają możliwość poznania przyszłych pracowników, współpracowników. Mogą też wzbogacić swoje firmy o nowe rozwiązania związane z promocją i reklamą – opowiada Jacek Jakubowski, Wydział Strategii i Przedsiębiorczości, UM Lublin. W Publicznej Szkole Podstawowej nr 160 Zgromadzenia Sióstr Augustianek (ul. Skałeczna 10) średnie wyniki z egzaminu ósmoklasisty ukształtowały się na poziomie:język polski - 82 proc. (45 zdających)matematyka - 94 proc. (46 zdających)język angielski - 98 proc. (46 zdających)

dzieła sztuki w krakowie